piątek, 11 grudnia 2009

Wino, fortepian i...

Nuty wiją się w powietrzu,
otulona Jego dźwiękami
zatapiam się w winnej krwi.
Cóż za smak, cóż za podniecenie.
Gra szybciej i szybciej
już kręci mi się w głowie,
ach jestem w transie.
On przestaje, ja nadal słyszę,
chyba oszalałam, może nie?
Obudziłam się w Jego objęciach.
Zagraj mi jeszcze mój aniele!

0 komentarze:

Prześlij komentarz