poniedziałek, 22 marca 2010

Stróż

Śpisz tak niewinnie, tak spokojnie.
Siedzę obok Ciebie i strzegę Twego snu.
Gdy się obudzisz mnie już nie będzie,
następnym wieczorem przyjdę znów.

Delikatnie głaszcząc Cię po głowie
nucę miłości dozgonnej melodię.
Jesteś moim sennym marzeniem,
nie powiem już, "Odchodzę".

Gdy zechcesz zostanę na dłużej,
świt nie rozproszy tej tajemnicy.
Wtulona w Ciebie zasnę delikatnie,
a wieczorem znów będę stróżem Twym.

niedziela, 21 marca 2010

takie o coś mądrego ;]

Przekopuję się przez sterty fotografii
w poszukiwaniu czegoś zapomnianego.
Nawet nie wiem czy to nagli,
ale muszę znaleźć coś pięknego.

Ostatnie tygodnie spędziłam na smętnej nucie,
bezpodstawnie wpadłam w wir przygnębienia.
Nastawiłam się na samo zatrucie,
ale zostawię to już we wspomnieniach.

Teraz stoję na nowej ścieżce
w zupełnie innym miejscu,
kiedy tylko zechcę
rozpalę żar w sercu.

Tylko czekam na jeden znak,
by móc iść dalej,
nie patrzeć na świat,
który zostawia mnie sobie samej.

Wróciłam pełna niezmierzonej siły,
nie będę się poddawać bez walki.
Chcę bys wiedział Ty zły, niemiły,
że ze mną nie wchodzi się w szranki.

środa, 3 marca 2010

W chwili lekkiej złości

Może tak, może nie
słowa nie rozsypią się.
Są teraz dwie strony medalu
rozbieżne w każdym calu.
Cóż, ta grymaśna mina
psuje mi smak wina.
To może mdły połów
w stosie weny popiołu.
Nie dam się już okradać,
więc możesz sobie spadać...

bla bla bla...