środa, 30 grudnia 2009

hehehe xD głupawka

Uderzam pałeczką w białe membrany
a Ty już całkiem jesteś zdygany.
Oto ja królowa wersu i bitu,
zabijam i niszczę prosto bez krzyku.

Moją liryką pokonam narody
by zdobyć głupi listek laurowy.
Nie potrafisz w tych brzmieniach toczyć koła,
bo wtedy bez trudu załapiesz doła.

Rymów i myśli ludziom nie kradnę,
bo by to było trochę przesadne.
Oskarżenia i ploty runa w dół
gdy z całej siły uderzę w mur.

Nie będę śpiewać na wielkiej scenie.
Nie będę chodzić po czerwonym dywanie.
Dla moich bliskich tworzę ten rap;
i pamiętaj to ja nie ty, brat!

niedziela, 27 grudnia 2009

Serce

Czuję jak we mnie bije
cudowne Boże serce.
Przed nim nic się nie ukryje
ono nie takie jak w świecie.

W rytm tej melodii
oblewa potrzebującą duszę,
potokiem pełnym miłości
gdy tylko wołanie usłyszę.

Do El

Nie obawiaj się tego
że przyjaźń stracisz.
Miłość to nic złego
i nic Ci nie zabierze.

Historie się splatają,
nasza przyjaźń nadal trwa.
Wydarzenia coś zmieniają,
lecz przyjaźń nie przemija.

Bądź pewna że Cię nie zostawię.
Jesteś mi bardzo bliska.
Te więzi nie zostawią zerwane,
ramię w ramię ze mną stań.

Jesteś mi jak siostra,
ranić Cię nie pozwolę.
Moje serce łka,
gdy płynie kolejna Twoja łza.

Moja droga El
nie zapominam o Tobie.
Nie chcę byś więcej
tak smuciła serce swe.

sobota, 26 grudnia 2009

Pusty świat

Co to za świat, taki pusty i szary,
nie ukazujący życia.
Dwa anioły przede mną stanęły
w zniszczonych okryciach.

Żal, smutek, odrzucenie
unosiły się w powietrzu.
Tu panuje cierpienie
pełne zgiełku...

Stoję na szczycie góry i patrzę w dół,
w poszarganej sukni przez wiatr.
U podnóża zło postawiło stół
a na nim zwiędnięty kwiat.

Z aniołami wypatruję zdrowych dusz
lecz żadna nie ujawniła się.
Każdej pojmany stróż
zakleszczony w sidła złe.

Jeden z aniołów pyta mnie
czy walczymy w nadziei
by wyzwolić serca,
lecz ja wybudziłam się ze snu...

piątek, 25 grudnia 2009

Znów serce woła

Stoisz i patrzysz w głąb mojej duszy;
czy serca usłyszysz wołanie?
Nie mogę wytrzymać już w tej ciszy.
Życie bez miłości to umieranie!

Daj mi swego życia kawałek
nie chcę być dłużej sama.
Księżyc będzie naszym świadkiem
zostaniemy razem do końca świata.

Zrodzeni jesteśmy by żyć dla siebie.
Rozgrzani płomieniem miłości.
Przy Tobie czuję się jak w niebie
i dam Ci wszystko w szczodrości.

Każda minuta z Tobą spędzona
jest dla mnie bardzo wyjątkowa.
Gdy odchodzisz, jestem samotna
Nie zostawiaj mnie na rozdrożach.

czwartek, 24 grudnia 2009

Zmienność

O Zmienności, Ty rozpalasz.
dodajesz sił, napędzasz każdego dnia.
O Zmienności, nie przemijasz.
Ty szokujesz i dajesz do myślenia.
O Zmienności, Ty odurzasz.
Nigdy nie przestaniemy Cię pić.

niedziela, 20 grudnia 2009

Terefere

Słuchaj tej pieśni,
spójrz mi w oczy.
Niech Twe życie zalśni
odłóż zbędne rzeczy.

Rozbrzmi się w niebie dzwon
z naszego ducha.
Przyjdzie do Ciebie z Bożych stron
moc w Tobie ukryta.

Chwyćmy się za ręce
otwórzmy nasze serca.
Pobudźmy życia rzekę
niech drży warowni fasada.

Usłysz pieśń aniołów,
która się w duchu niesie.
Zostaw bez skrupułów
myśli w swojej głowie.

Pobudzę w Tobie życie
pełne Bożej chwały,
by świat mógł usłyszeć
jak Jezus jest wspaniały.

środa, 16 grudnia 2009

o.O

Wszyscy poszli spać,
pozostałam sama.
Mogę Tobie sny skraść
od tak bez pytania.

Nie ma szans na słowo
tak sobie sądzę.
Zrodzę w sobie na nowo
rzeki płynące.

Dzwony już dzwonią
nie masz już szans.
Pogódź się z mą wolą
nie biegnij przez las.

Pozwolę Ci się wyrwać
z tego błędnego snu.
Owoce będziesz zrywać
gdy pozostaniesz tu.

wtorek, 15 grudnia 2009

Kocham

Dałeś mi natchnienie,
by pisać Tobie wiersze.
Zadziałam na każde Twe skinienie.
Czego pragniesz ode mnie jeszcze?

Gdy słyszę Twą muzykę,
lecę pod niebiosa.
Dotykasz mnie skrycie,
lekko jak poranna rosa.

Jestem dla Ciebie jak róży kwiat,
diamentem ozłoconym.
Chcesz bym poszła na cały świat,
pomagać odrzuconym.

Gdy słyszę w sercu Ciebie
wznoszę się do bram nieba.
Dumna jestem że mamy siebie
pełna uwielbienia.

Nie potrafię słowem wyrazić
tego co do Ciebie czuję.
Ufam że widzisz moją miłość,
w melodii którą do Ciebie nucę.

KOCHAM CIĘ!!!!

poniedziałek, 14 grudnia 2009

...

Chcę płonąć w tej namiętności.
Jestem dla Ciebie cała.
W tej dzikiej miłości
aż do końca świata.

W szaleństwie nieposkromieni
wirować będziemy.
Wodzami nieokiełznani
granice przekroczymy.

Dotknij się każdego kawałka,
otul go w pocałunkach.
Miej charakter śmiałka
wijąc się w podnieceniach.

Chcę śnić przy Tobie
w Twych ramionach się skryć.
 Gdy już po słowie
w uniesieniach będziemy żyć.

... ... ... ... ...

Uczysz mnie radości,
bym ją ludziom dawała .
Ukazujesz smak miłości
bym jej nie skrywała.

Ty mnie prowadzisz,
wskazujesz dobrą drogę.
Nowe roślinki sadzisz
w moim ogrodzie.

Chcę siać Twoje słowo
w gleby ludzkich serc.
Pokazywać życie na nowo,
pomagać odnaleźć sens.

Dziękuję Ci Jezu za Twoje życie.
Nie chcę już marnować chwil.
Każde słowo wypowiadane skrycie
od Ciebie dodaje mi sił.

Kocham Cię i nigdy nie przestanę.
Przez życie z Tobą iść chcę.
Wiem, że przy tobie nic się nie stanie,
więc za to będę wielbić Cię.

...

Och śpiewaj mi wieszczu rozkoszy,
podlewaj moje wątłe korzenie.
Dostarcz mi w życiu słodyczy
Twój dotyk jak snu spełnienie.

Płyńmy, płyńmy po naszym niebie,
ta chwila niech trwa wiecznie.
Ważne, że mamy na zawsze siebie,
proszę mów mi jeszcze.

niedziela, 13 grudnia 2009

...

Gdzieś tam, w odległej ziemi,
w krainie wiecznych śniegów,
mały anioł na ławce siedzi
i woła do siebie kolegów.

Patrzcie, co tutaj się dzieje.
Same smutki i potknięcia.
Diabeł nam się w oczy śmieje
i wykonuje precyzyjne cięcia.

Aniołku nasz malutki,
spójrz na tamtych ludzi.
Nie masz się co martwić
to są Boży słudzy.

Widzicie tamtego człowieka?
Serce ma dla Boga.
Podoba mi się jego postawa,
podobny do Dawida.

O tak działa prawo,
rozważnie stawia kroki,
okryjemy go dziś chwałą.
Ten czas da niego będzie słodki.

sobota, 12 grudnia 2009

...

Me kolce opadają.
Tyś dla mnie wyjątkowy!
Oddaję Ci siebie całą,
byś był pokrzepiony.

Nie chcę Cię zawodzić
byś nie czół się zraniony.
Pragnę kochać,
Ty mój wybrany.

...

Twe oczy słodko mydlane
rozniecają we mnie ogień.
Spojrzenie wiecznie zaspane -
mogę tylko pomarzyć sobie.

Dzień w dzień patrzę na Ciebie.
Myślę, dlaczego właśnie tak?
Nie wyobrażam pustej siebie,
czy zmienisz życia mego smak?

Wiolonczela

Wiolonczela opowiada swe długie historie,
skrzypce szarpią się emocjami,
harfy ze łzami podnoszą wołanie,
fortepian w galopie szuka schronienia.

Pragnę być Twą muzą,
  natchnieniem Twych rąk.
Miłością bezgraniczną,
ostoją Twych snów.

Wiolonczela...

Me słowa układać będziesz
w symfonię pełną ognia.
Przygotuj bębny do marszu,
talerze do strzału.

Wiolonczela...

Zawołaj mnie przez struny,
alarmuj poprzez dzwon.
Odnajdź siebie we mnie,
proszę zrób o czy prędzej.

Wiolonczela...

Harfa podniosła wołanie
za miłością mą.
Czy odnajdziesz mnie,
gdy fortepian bez celu mknie?

Wiolonczela...

piątek, 11 grudnia 2009

Wino, fortepian i...

Nuty wiją się w powietrzu,
otulona Jego dźwiękami
zatapiam się w winnej krwi.
Cóż za smak, cóż za podniecenie.
Gra szybciej i szybciej
już kręci mi się w głowie,
ach jestem w transie.
On przestaje, ja nadal słyszę,
chyba oszalałam, może nie?
Obudziłam się w Jego objęciach.
Zagraj mi jeszcze mój aniele!

Poezja dziś

(...)

Zduszeni przez świat,
stajemy na krawędzi.
Mamona, jak zły skrzat,
na tronie swoim siedzi.

Weźmy miecz do ręki,
słowo naszą siłą.
Zawróćmy lud ze złej drogi
pokażmy co jest naszą dumą.

_____________________________

http://tereferepukpuk.blogspot.com/2009/12/poezja-dzis.html

W tym

W tym świecie maszyn
jest coraz mniej zaszczytów.
Człowiek sobie nie radzi
siedzi w kącie i smutki rozdaje.

Tłumy w płaczu pogrążone,
w strachu utopione.
Bóg do nich woła,
lecz oni nie słyszą.

Jego armia zbawienna
szuka zagubionych.
Stawiają ich na nogi
i prowadzą pokrzepionych.

Historii wiele.
Jeden wspólny cel.
Pomoc, wsparcie,
szczęście i wieczność.

Wybrani liczą dni.
Szykują i oczekują.
Odnowienie ziemi bliskie
i koniec wszelkiego zła.

czwartek, 10 grudnia 2009

Dotyk

Dotknij mnie, dotknij swoją miłością,
chcę być napełniona niepojętą radością.
Narkotykiem moim jesteś Ty,
teraz spełniają się moje sny.

To dla życia, to dla uczucia,
to dla prawdy następnego dnia.
To dla łez, to dla szczęścia,
to dla następnego pytania.

Pragnę nacieszyć się Twoim dotykiem.
Żaden mrok mnie nie obejmie.
Stojąc razem, ramię w ramię
jesteśmy siłą nie do pokonania.

Otul mnie swoim uczuciem,
ukryj w płaszczu przyjemności.
Oto ja anioł zesłany,
przy mnie nie będziesz bezradny.

...

Blue eyes just smile to the world
Full of dreams and with fascination

środa, 9 grudnia 2009

re, re do re xD

Obfitością ta będę się rozkoszować.
W tym edenie zaczniemy płynąć.
Z serca dam Ci wszystko
i wyszeptam słowa miłości.

Złapię Cię za rękę i poprowadzę.
W nowej ziemi odnajdziemy spokój,
w otwartości serca,
odnajdziemy ukojenie.

W cierpliwości poczekam
na koniec tej wojny.
Będę się modlić w duchu
o Twoje wyzwolenie.

 ____________________________

http://tereferepukpuk.blogspot.com/2009/12/blog-post_09.html

Re:

Chciałabym wydobyć z siebie głos,
który usłyszysz wewnątrz w sercu.
Każdą minutę spędzę z Tobą,
nie wątp, odkryj, przejrzyj.
Przerwę to milczenie,
wystarczy głowy skinienie.

Pragnę radość Ci dać,
moje serce pełne jest.
Z chwili na chwilę
tęsknię coraz bardziej.
Czekam i czekać będę
aż mury równo padną.

Po tej wojnie,
nastanie błogi pokój.
Chaos przeminie,
wszystko się poukłada
i będziesz słyszał,
głos, który w ciszy drga.

______________________

http://tereferepukpuk.blogspot.com/2009/12/wiadomosc.html

wtorek, 8 grudnia 2009

Porwij mnie

Serce moje jest oddane.
Pragnę przy Tobie trwać,
kocham Cię całą sobą.
Jesteś dla mnie wszystkim.
Jezu, weź moje życie,
porwij całą mnie.


Stoję u drzwi Twoich,
pukam, Ty mnie przyjmujesz.
Gdy mówię do Ciebie,
Ty mnie wysłuchujesz.
Jezu, weź moje życie,
porwij mnie całą.


Przed tronem Twym
miłość objawia się.
To jest to czego szukałam
radość i uwielbienie Ciebie.
Jezu, weź moje życie,

porwij mnie całą.


W Twojej obecności
cuda dzieją się się.
W Twojej obecności
wszystko zmienia się.
Jezu, weź moje życie,
porwij mnie całą.

sobota, 5 grudnia 2009

Babilon

O Ty Babilonie z całej swej potęgi
powoli zrywasz tego życia wstęgi.
Niby taki wielki i nie pokonany
a gładzi ziemi będziesz przyrównany.
Nawet twe bogactwa i majętności
będą wysuszone jak pustynne kości
Twoje grube mury duszą ludzkie serca
Ty dajesz gorzkie ziarno jak zły siewca
W dniach ostatecznych zmienią się narody
nie dadzą Ci pucharu z odrobiną wody
dzieci żony matki gwałcisz i poniżasz
zabierasz im godność słowo i radość
oni Cię pokonają rozsypią Twój proch
pomniki bohaterów powstaną Yo!
Słyszysz te salwy? To moja armia!
ona jest Ciebie pełna poznania
bębny i rogi stoją przeciw Tobie
maszerują zwarcie na Twoją twierdzę
nie usłuchają błagań o litość
nie będzie już wasza wysokość

piątek, 4 grudnia 2009

Do Ciebie

Kobiety łzy gdy odchodzisz niewinne i skryte,
tak czyste i jasne głębokie emocje miłosne.
Zakochanej serce jest najwierniejsze,
rozkochane raz, nigdy nie przerwanie.

Ty masz swoje fanki, pieniądze i sławę,
lecz tego jednego brak Ci najbardziej.
Miłości swej jedynej, dalekiej, minionej
na krańcach ziemi w puchu nieba otulonej.

Anielicy stąpającej po miękkiej trawie,
nie zakochanej w Twych pieniądzach i sławie.
Dla ciebie w pokorze i wolności oddana,
w Twych ramionach pokojem ducha splątana.

Twe oczy bogate w gwiazdy eteru,
skąpane w pustce białych reflektorów.
Szukasz panicznie tej swej jedynej
z cienia drzew na Ciebie patrzącej.

Otwórz się ujawnij to wnętrze
daj wyzwolenie uczuciu w powietrze.
Gdy ją spotkasz nie uciekaj z wiatrem
tylko staw czoła swej miłości bracie.

czwartek, 3 grudnia 2009

świat nie dla niej (chaot)

Wychodząc z gniewnych fal
onieśmielona blaskiem słońca
przywdziana naturą
poznawała zły świat.

Nie myślała że ujrzy krew
niewinni cierpią za zło
ludy raniły jej serce

Znalazła się w centrum odtrącenia
nie mogła tego znieść
chciała uciec
nie dało się

Młodzieniec motorem zabrał ją
powiódł na brzegi oceanu
prosił by odeszła
mówił że te świat nie jest dla niej

środa, 2 grudnia 2009

Wołanie o wyzwolenie

Jeśli mnie kochasz
wymów te słowa.

Jeśli mnie pragniesz
daj jakiś znak.

Niech wiatr niesie tą pieśń...
 

Czujesz mnie lecz nie widzisz.
Odwracasz się na wołanie
ale nie poznajesz mnie.

Każdy mój dotyk kołuje cię;
odnajdź mnie!
 

Jestem zaklęta w twojej duszy;
uwolnij mnie!

Nie chcę tułać się bez końca
w podświadomości twych urojeń;
uwolnij z więzienia!