wtorek, 23 lutego 2010

Brak

Błąkam się w bezczynności,
zakuta w kajdany rozdwojenia.
Brak mi Twojej świeżości,
proszę prowadź do wyzwolenia.

Pusto mi bez miłości,
bez słów Twych prawdy,
życia pełnego radości,
ukojenia w głębi duszy.

Błagam, podaj mi swą dłoń,
sama opadam z sił...
Obmyj mą czarną skroń,
daj ukojenia smak...

wtorek, 9 lutego 2010

Kuolema Tekee Taiteilijan

Kerran vain haaveeni nähdä sain
En pienuutta alla tähtien tuntenut
Kerran sain kehtooni kalterit
Vankina sieltä kirjettä kirjoitan

Luojani, luoksesi anna minun tulla siksi miksi 
lapseni minua luulee

Sinussa maailman kauneus
Josta kuolema teki minusta taiteilijan

Luojani, luoksesi anna minun tulla siksi miksi 
lapseni minua luulee

Oman taivaan tänne loin
Anna minun päästä pois


__________________________________

Tu po angielsku, życzę miłej lektury


Death Makes Artists

Only once I could see my dream
Didn't feel the smallness under the stars
Once I got bars in my cradle
As a prisoner I write a letter from there

My Lord, to you, let me become what my child thinks I am
In you is the beauty of the world, of which death made me an artist
My Lord, to you, let me become what my child thinks I am

My own heaven I created here
Let me get away
My own heaven I created here
Let me get away

niedziela, 7 lutego 2010

Wiersz inny i może grzeszny?

Tańczy z nimfami na brzegu rzeki,
uwodzi spojrzeniem marynarzy.
Gdy na kamieniu sobie siedzi
nuci melodię zwiedzenia:

"Chodź do mnie daleki przybyszu
ja dam Ci słodkie ukojenie.
Będę szeptać słowa do Twych uszu,
które pobudzą podniecenie.

Nie będziesz chciał odejść
upojony tą rozkoszą.
Będziesz pragnął dotknąć
mego ciała z dziką ochotą.

Przedzierasz się przez równiny
by słodyczy zdobyć szczyt.
Wdzierasz się na wysokie góry,
wydobywając podniecenia krzyk.

Jestem Twoją boginią miłości,
za mną idź mi oddany.
W moich ręka życia Twego kości
już jesteś jak ja upadły.

Moim imieniem, Pożądanie
utoń w mej fantazji.
Nie bój się kochanie
niech Twa dzikość się ziści.

Obudź w sobie zwierzę
bądź przy mnie szalony!
Twoja prawość dzisiaj zginie 
na dnie rzeki będziesz pogrzebany."

Z nimfami kusiła, przyciągając mężczyzn,
wynosiła ich na szczyty podniecenia.
Oni bezsilni, związani urokiem
zasnęli na wieczność w chwili uniesienia.

Trochę miłości

Przy Tobie smutek i czerń
odpływa w niepamięć.
Oni lubią do mnie przychodzić
i podważać moją miłość.

Ty jesteś mego snu spełnieniem,
chcę przy Twym boku żyć.
Nie wyobrażam sobie przyszłości
bez obecności Twej.

Kochanie, gdy przychodzisz
ciemność się rozstępuje.
Blask od Ciebie bijący
pokrzepia moje serce.

Wdzięczność moja nie ustaje,
bo Tyś ze mną jest.
Miły mój, kocham Cię.
Ty pragnieniem mym.

czwartek, 4 lutego 2010

Tonę

Tonę w bezruchu za szkłem,
zrobić kroku nie mogę.
Zalewam się ciężkim płaczem,
dławię się przez tęsknotę.
Przyjdź, przytul mnie,
już rady sobie nie daję.
Porusz moje życie,
daj radości chwil pare.
Pragnę by uśmiech
pojawił się na mojej twarzy.
Wody! Bo uschnę...
nie opuszczaj przez sprawy...