czwartek, 3 grudnia 2009

świat nie dla niej (chaot)

Wychodząc z gniewnych fal
onieśmielona blaskiem słońca
przywdziana naturą
poznawała zły świat.

Nie myślała że ujrzy krew
niewinni cierpią za zło
ludy raniły jej serce

Znalazła się w centrum odtrącenia
nie mogła tego znieść
chciała uciec
nie dało się

Młodzieniec motorem zabrał ją
powiódł na brzegi oceanu
prosił by odeszła
mówił że te świat nie jest dla niej

3 komentarze:

Żelikowska pisze...

Szczerze powiedziawszy podoba mi się tylko tematyka. Tytuł też spoko, choć osobiście uwielbiam zabieg inwersji, więc bardziej podobałoby mi się "nie dla niej świat". Dobra, to przechodzimy do kompozycji... Mianowicie struktura wiersza Ci się sypnęła. Jedna strofa wybija się z reszty bo brak jej wersu, co rozbija tekst. Rytm się zgubił, a intonacja pada nierówno w wersach, a to jest głównym powodem tego chaosu, o którym mówiłaś mi dziś.
No i się wybiłam tym netem zawieszonym i już klops... Jak jeszcze wrócę na falę analizo-interpretacyjną to napisze o co kaman xD
i wybacz, ale po literaturoznawstwie jestem dzisiaj, więc wyostrzone spojrzenie na poezję i prozę mam XD
cmoki smoki :*

Terefere pisze...

a ja dodam że jeśli młodzieniec zabrał motorem, to powiódł, a nie powiedli.
Powiódł w sensie zabrał, zaprowadził (zawiózł)

Terefere pisze...

powiódł ją

\cholera, że też komenta nie da się edytować\

Prześlij komentarz