sobota, 26 grudnia 2009

Pusty świat

Co to za świat, taki pusty i szary,
nie ukazujący życia.
Dwa anioły przede mną stanęły
w zniszczonych okryciach.

Żal, smutek, odrzucenie
unosiły się w powietrzu.
Tu panuje cierpienie
pełne zgiełku...

Stoję na szczycie góry i patrzę w dół,
w poszarganej sukni przez wiatr.
U podnóża zło postawiło stół
a na nim zwiędnięty kwiat.

Z aniołami wypatruję zdrowych dusz
lecz żadna nie ujawniła się.
Każdej pojmany stróż
zakleszczony w sidła złe.

Jeden z aniołów pyta mnie
czy walczymy w nadziei
by wyzwolić serca,
lecz ja wybudziłam się ze snu...

0 komentarze:

Prześlij komentarz