niedziela, 20 listopada 2011

bez nazwy bez tytułu nie wiem

Strudzona codziennością, pustką i ucieczką chwil
patrzę w lustro i zamieram w fantazji,
W odbiciu źrenic widzę swoją ucieczkę od dni,
przez równiny ogrzana złotem promieni.

Na skraju wzgórza stanęłam z otwartymi ramionami
łapiąc wiatr i wsłuchując się w muzykę lasu.
Tą wolność ma dusza łapała dziko garściami.
nie istniał już dla mnie zegar rzeczywistego czasu.

W oddali dudniły bębny i modły kapłanów,
znosili u stóp bożków, wspomnień ofiary.
To krzyki i jęki pełne goryczy i bólu,
ginęły w marnych płomieniach ołtarzy.

czwartek, 24 czerwca 2010

hmm

Gdy mnie wołasz? Czy ja słyszę?
Co kieruje moim życiem?
Chodzę własną drogą, czy złą?
Pewności nie ma gdy liczę dni kolejną łzą.

Czuję szczęście, mimo ze niepełne
brak słowa, duchowe wypełnienie.
Nie myślę o złych rzeczach stając się kobietą
tylko o tym ze mnie odepchną.

Podoba mi się mój własny stan
ale trzeba uważać by nie być sam.
Może i słowa mam niezręczne
ale cóż tu mówić jeszcze?

poniedziałek, 26 kwietnia 2010

drugie z konkursowych

Mimo że oddzielają nas mile
odliczam minuty każdego dnia
wspominam spędzone z Tobą chwile
drżę na myśl następnego spotkania

Jesteś aniołem posłanym do mego życia
ogarnia mnie przez to szczęście
pełne miłości i spełnienia
chcę z Tobą iść przez życie

Twa bliskość mnie koi
czuję się wtedy spokojna
mimo że umysł figle stroi
ja jestem do miłości skora

Zostań tu ze mną
nie opuszczaj mnie z wieczora
otulona smugą srebrną
chcę być dla Ciebie chora